![]() |
Wał Okmiański. Zrzut trasy 191 km |
Jadę więc przez las do Żagania, dalej leśną drogą i wzdłuż torów do Małomic.
![]() |
Małomice |
Z Małomic w kierunku Szprotawy i dalej wzdłuż Bobru do Leszna Górnego. Droga znana praktycznie na pamięć więc ciemności nie sprawiają kłopotu. W Lesznie Górnym zaczyna świtać.
Dalej wbijam się w Puszczę Bolesławiecką i Przemkowską. W Studziance - wsi widmo jest już widno. Do tego miejsca w środku puszczy dojechałbym po ciemku nawet ze słabą lampką z pamięci ale wg nawigacji z trasą wyznaczoną przez GPsies nie było by tak łatwo z błachej przyczyny. Przejezdne gruntowe leśne drogi nie zawsze pokrywają się z tymi które zna GPsies i mapa z Garmina. Co raz eTrex prowadził mnie w jakąś zapomnianą leśną dróżkę a dobra utwardzona gruntówka biegnie równolegle kilkaset metrów obok. Na Studziankowym rozstaju kieruję się na Wierzbową. Z drugiej strony tego lasu za Gromadką zaczynają się już dolnośląskie pejzaże.
Od miejscowości Krzywa w oddali widać już cel wyjazdu Wał Okmiański z Górą Grodziec.
![]() |
Wał Okmiański |
![]() |
Okmiany. Na czarnym szlaku |
Nawet na drobnych krzaczkach są oznaczenia szlaku.
Z góry rozpościerają się ciekawe widoki niestety ograniczone akurat mglistą pogodą.
Na wysokości Garnczarów zjeżdżam z czarnego szlaku w stronę Iwin. Tam zwiedzam nieczynną kopalnię miedzi "Konrad".
![]() |
Iwiny. Nieczynna kopalnia miedzi Konrad. Brama wjazdowa. |
![]() |
Iwiny. Nieczynna kopalnia miedzi Konrad. |
![]() |
Iwiny. Zbiornik poflotacyjny |
![]() |
Iwiny. Katastrofa w 1967 roku. Fotografia ze strony www.polska-org.pl |
![]() |
Widok na Zamek Grodziec |
W Warcie Bolesławieckiej robię krótki popas pod sklepem. Uzupełniam bidon. Wcinam jakieś batony. Za Bolesławcem znowu wjeżdżam w Puszczę Bolesławiecką. Pogoda się trochę poprawia. Na chwilę pojawia się słońce.
Po przejechaniu pod autostradą A4 w miejscu o nazwie Bukowy Las przewijam trasę w Garminie i widzę , że prowadzi mnie przez poligon. Nie wiem czy on czynny ale nie mam ochoty na jakieś objazdy związane z jego ominięciem. Oczywiście lubię się czasem zgubić ale w domu czeka rodzina a obiecałem wcześniejszy powrót. Kieruję się więc lasem na Kliczków i dalej już bocznymi drogami przez Osiecznicę , Parową , Ruszów wracam do domu. Po drodze natrafiam na pozostałości "Starego Traktu Żagańskiego"
![]() |
Dawny drogowskaz na Starym Trakcie Żagańskim |
Grzyby się pojawiły więc w lesie tłumy. Samochody i autokary nawet z dalszych województw można spotkać.
Wczesnym popołudniem z przejechanymi 190 km wracam do domu.
GALERIA
26 październik 2018