niedziela, 13 marca 2016

Poradzieckie lotnisko Wiechlice k. Szprotawy

      Po Pstrążu i Tomaszowie kolejnym odwiedzonym obiektem posowieckim  jest dawne lotnisko wojskowe w Wiechlicach pod Szprotawą.

Mapka wyjazdu 91 km.



 Podobnie jak pozostałe było użytkowane przez Rosjan do 1992 roku. Znajdujące się tu budynki np. schronohangary są identyczne jak w Tomaszowie.



Nie zachowała się wieża kontroli lotów. Są tylko ruiny.

Wieża kontroli lotów - pozostałości.

Część jednego budynku przemysłowego nawiązuje do niej stylem .


Całość stwarza wrażenie bardziej pochłonięte go przez przemysł i działalność gospodarczą.
Część koszarowa to dzisiaj dosyć kolorowe miasteczko.  Wyremontowane " leningrady " prezentują się bardzo dobrze.



Lotnisko ma 2 dosyć dobrze zachowane pasy startowe. Jeden z nich jest węższy. Jakiś dojazdowych albo pomocniczy. Nie znam się na lotnictwie.  Na ten duży z gmina Szprotawa zabrania wstępu. Ogrodzenia nie ma więc śMIGam sobie po nim z przyjemnością. Cisnę ile wejdzie ale od ziemi się nie odrywam ;-)

Pas startowy


Największym smaczkiem jest znaleziony magazyn broni atomowej Granit II . Kompleks magazynowy jest odrębną jednostką położoną  w lesie około 1 km km na płd.wsch. od lotniska. Całość była ściśle tajna i pilnie strzeżona. Do dzisiaj zachowała się brama i budka wartownicza. Przed samym magazynem było jeszcze jedno ogrodzenie i wartownia.

Pierwsza brama do strefy atomowej

Do magazynu prowadzą megapancerne kilkustopniowe wrota podobno wytrzymujące atak nuklearny. Na betonowej ścianie zewnętrznej  zachowały się pozostałości namalowanego maskującego lasu.

Magazyn atomowy Granit 2

Pancerne drzwi do magazynu
Do środka głęboko się nie zapuszczałem z powodów bezpieczeństwa i tego , że cały obiekt jest własnością prywatną użytkowaną na cele magazynowe.

Wnętrze magazynu atomowego

Wnętrze magazynu atomowego
Oczywiście z instalacji wojskowych nic się nie zachowało . Podobno  podwyższony poziom wód gruntowych zalał niższą kondygnacje .
Podziękowanie dla Pana stróża pozwolenie na krótkie zwiedzenie obiektu i dla dwóch rosłych wilczurów za to , że mnie nie pożarły ;-)
Wyjazd udany. Zimno tylko było okrutnie. W drodze powrotnej trafiła mi się delikatna mżawka.

Niejako kompletem do wątku nuklearnego są znajdujące się w regionie pozostałości wyrzutni rakietowych ale to już temat na kolejną wycieczkę.
Podsumowując to niezłego kalibru arsenał mieli tu sowieci. A w telewizji mówili, że Polska jest krajem wolnym od broni nuklearnej...Nie będę się tu zagłębiał w szczegóły militarne. Całość jest bardzo dobrze ujęta na stronie http://lotnisko.szprotawa.org.pl

GALERIA WYJAZDU


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz