Z dawnego cyklu o lokalnych śladach po PGWAR pozostał mi do zwiedzenia bunkier w Wilkocinie. Nie daleko ale jakoś nie było mi tutaj po drodze.
W sobotni poranek 1 września ruszam w kierunku Dolnego Śląska. Startuję przed świtem aby uniknąć ruchu samochodowego na DK12. Jedzie się dobrze. Ruch niewielki. Pogoda dobra chociaż czasem występuje lekka mżawka.
![]() | |
Widok trasy. 126 km |
![]() |
Wilkocin. Tablica informacyjna |
Po drodze z górki trochę przegrawelowalem i złapałem kapcia na kamieniu.
Zdejmuję koło, oponę dętkę itd. Okazuje się , że mam zapasową w za małym rozmiarze (balon 25 mm do opony 28 mm). Ten kawałek do domu jakoś wytrzyma. Montuje wszystko, pompuje i przecieram oczy ze zdziwienia. Mam tak rozciętą oponę , że dętka wystaje przez dziurę jak balonik...
O shit ! Za tydzień wybieram się do Gdyni a tu trzeba nową oponę szybko skombinować. Jeszcze raz demontuję wszystko, naklejam łatkę wewnątrz opony i składam ponownie. Mikropompką to wyszło po 250 pompnięć na jeden montaż.
Po niedługiej chwili odnajduję obiekt.
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
Oczywiście ładuję się z rowerem do środka.
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
Liczne napisy w języku rosyjskim świadczą o tym kto był tu kiedyś gospodarzem...
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
![]() |
Wilkocin. Bunkier PGWAR |
Obiekt ciekawy. Godny polecenia dla osób lubiących eksplorację takich miejsc. Koniecznie tylko trzeba zabrać dobrą latarkę.
Kręcę się , jeszcze chwilę po obiektach naziemnych i udaje się w drogę powrotną. Planowałem pojechać bocznymi drogami przez Niegosławice, Wiechlice, Małomice ale z powodu erroru z tylną oponą wracam najkrótszą drogą czyli DK12. Ruch był wyjątkowo umiarkowany. Trafiłem przez to na jakiś rajd samochodów zabytkowych. Było na co popatrzeć.
W Piotrowicach drugi kapeć będący następstwem pierwszego. Znowu 250 pompnięć "strzykawką".
Myślałem, że się na nim skończy ale w Żaganiu łapię trzecią gumę. Statystyki przebić za cały sezon wyrobię...
Żagański pitstop trafił się obok ławki. Przynajmniej mogłem wygodnie dokonać naprawy. Kolejne 250 pompnięć...
GALERIA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz